Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Testy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Testy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 sierpnia 2017

Orange 1410GB po Doładowaniu + Rok Ważności Konta

Orange 1410GB po Doładowaniu + Rok Ważności Konta


Dzisiaj przedstawimy sposób jak aktywować pakiet 1410GB w Orange Free na Kartę z roczną ważnością pakietu. Metoda przetestowana osobiście więc w pełni sprawdzona. Nie mniej jednak nie odpowiadamy za jakiekolwiek problemy wynikające z zastosowania poniższej metody.

Część z Was zapewne już słyszało o owej promocji, kto jednak nie, zapraszamy do lektury na http://1410gb.pl .
Jak widnieje w opisie oferty, polega ona na doładowaniu konta kwotą 200zł, za którą w ramach bonusu za doładowanie otrzymujemy 100+1310GB. Promocję możemy aktywować do 31.08.2017 roku i jest ona ważna przez 155 dni.
Jak się szybko jednak okazało ważność pakietu można było wydłużyć do 365 dni lu więcej, przez aktywację Roku Ważności Konta.
Niestety w Lipcu zmianom uległ regulamin Orange i od tejże zmiany RWK nie przedłuża już ważności pakietów na subkontach. Oczywiście Grunwald obecnie trafia na subkonto, co uniemożliwia jego przedłużenie.

Na szczęście jest jednak pewna luka. W momencie przenoszenia numeru do Orange dostajemy na start taryfę Orange Free na Kartę, w której mamy jedynie maleńki pakiet 2GB na subkoncie ale owe subkonto ma ważność 365 dni. Dlatego po doładowaniu pakiet 1410GB trafia na to subkonto a jego ważność nie ulega zmianie.
Nie jest to w żaden sposób niezgodne z regulaminem, więc nie musimy się obawiać niczego ze strony Orange jak w przypadku zakupu nowej karty na allegro - takie karty były ostatnio masowo blokowane.

Tak więc przejdźmy do konkretów:

  1. Kup starter Play, Plus, T-Mobile czy jakiejkolwiek innej sieci, innej niż Orange.
  2. Zarejestruj numer.
  3. Wejdź na http://www.orange.pl/kid,4002009309,id,4004953592,article.html i wypełnij wniosek o przeniesienie numeru. WAŻNE - nie przenoś numeru w salonie Orange gdyż numer zostanie domyślnie przeniesiony do taryfy Yes a nas interesuje Orange Free na Kartę.
  4. Wraz z kartą SIM otrzymasz numer tymczasowy, nie doładowuj go, poczekaj na SMS potwierdzający przeniesienie numeru. Na wszelki wypadek sprawdź czy karta poprzedniego operatora jest już nieaktywna.
  5. Kiedy upewnisz się, że Twój numer jest już aktywny w sieci Orange, doładuj konto kuponem o wartości 200zł lub poprzez https://doladowania.orange.pl - w drugim przypadku otrzymasz dodatkowe bonusy.
  6. Gotowe. Teraz wystarczy zaczekać na informację o doładowaniu.
Poniższe screeny potwierdzają skuteczność tej metody.



Dla zainteresowanych możemy jeszcze dodać, że od wprowadzenia oferty testujemy internet mobilny od Orange. Nie jest to może szczyt możliwości ale przy użyciu dobrej anteny spokojnie może zastąpić internet stacjonarny.




Internet na antenie mimo 2x20dbi działa stabilnie, bez spadków prędkości i rozłączeń. Co prawda czasem potrafi przełączyć na słabszy nadajnik ale sprawę załatwia skrypt pingujący, który zresetuje modem jeśli wykryje zbyt wysoki ping.

Przykładowy skrypt dla modemu ZTE MF823:

Set wmi = GetObject("winmgmts:")
For i = 1 to 4
  Set ping = wmi.Get("Win32_PingStatus.Address='www.google.com'")
  If Not (IsNull(ping.StatusCode) Or ping.StatusCode) Then
    total = total + ping.ResponseTime
  Else
    WScript.Echo "Ping Failed, #" & i & " of 4"
  End If
Next 'i
If total / 4 > 70 Then
CreateObject("Wscript.Shell").Run "http://192.168.0.1/goform/goform_set_cmd_process?goformId=SET_BEARER_PREFERENCE&BearerPreference=NETWORK_auto"
WScript.Sleep(5000)
CreateObject("Wscript.Shell").Run "http://192.168.0.1/goform/goform_set_cmd_process?goformId=SET_BEARER_PREFERENCE&BearerPreference=Only_LTE"
End If

Po zastosowaniu dobrej anteny panelowej lub kierunkowej (w zależności od lokalizacji) oraz skryptu resetującego modem (w przypadku automatycznych zmian BTSa) można uznać Grunwald za nie najgorszy internet stacjonarny w przyzwoitej cenie.
Otrzymujemy 1410GB w cenie 200zł (oczywiście te 200zł również jest do wykorzystania) czyli miesięcznie 117,5GB w cenie 16,7zł.
Dodatkowo te 200zł na koncie możemy wykorzystać na doładowanie dodatkowego numeru przelewami SMS, dzięki czemu przez kilka miesięcy będziemy mogli w teorii za darmo z niego korzystać.

Podsumowując jest trochę zabawy z aktywacją a w miejscu o słabszym zasięgu konieczna będzie dodatkowa antena, jednak obecnie nie znajdziemy lepszej oferty na rynku.

Jeszcze raz zaznaczamy, że powyższa metoda jest jedynie luką w regulaminie i w każdej chwili może zostać załatana. Dlatego nie ponosimy odpowiedzialności za jakiekolwiek problemy z aktywacją pakietu.

Pozdrawiamy, E11 MT-Lab

środa, 20 lipca 2016

Autoresponder - Automatycznie odpisze kiedy nie możesz odebrać

Jeździcie na rowerze, skuterze czy motorze? Jeśli tak to znacie problem dzwoniącego telefonu w kieszeni.
Nie każdy posiada kask z wbudowanym zestawem audio, czy lubi jeździć ze słuchawką w uchu.
Niestety telefon lubi dzwonić w najmniej odpowiednim momencie, np. kiedy stoimy na skrzyżowaniu czy jedziemy ruchliwą ulicą gdzie nie ma najmniejszej szansy na odebranie połączenia.
W takiej sytuacji nie mamy często nawet jak poinformować osobę dzwoniącą, że nie możemy odebrać. Co w takiej sytuacji?

Sam ostatnio przekonałem się o tym. Poruszam się po mieście głównie na rowerze gdyż niekiedy jest to szybsza forma transportu niż komunikacją miejską czy nawet samochodem. Moi znajomi oraz współpracownicy widzą o tym i jeśli nie odbieram telefonu w godzinach, w których jadę do serwisu czy wieczorem po zamknięciu nie mają mi za złe, że nie odbieram.
Jednak klienci, szczególnie internetowi nie mogą o tym wiedzieć, więc automatycznie rezygnują z naszych usług nie mając możliwości dodzwonienia się do serwisu.

Tutaj z pomocą przychodzą aplikacje automatycznie odpowiadające na połączenia czy SMS'y zwane autoresponderami.
Przetestowałem ich większość ze sklepu Google Play. Na szczególną uwagę zasługuje aplikacja polskiego autora Motoresponder. Aplikacja automatycznie wykrywa czy jedziemy na motorze i jeśli wynik jest pozytywny odpowiada wcześniej zdefiniowanym SMS'em do osoby dzwoniącej do nas.
Ma to swoje plusy i minusy. Ja osobiście wybrałem coś prostszego.

Mój wybór padł na Auto SMS Reply. Aplikacja jest prosta do granic możliwości. Tworzymy profil, w którym definiujemy treść wysyłanego SMS'a, listę odbiorców, na której można pominąć nieznane numery czy zawęzić ją jedynie do kontaktów z książki telefonicznej oraz ustawić harmonogram usługi.


Dajmy na to jedziemy do pracy w godzinach 9:30-10:00 więc programujemy SMS'a o treści np. "Nie mogę teraz odebrać, gdyż jadę właśnie na motorze. Oddzwonię jak tylko będę mógł" i ustawiamy w harmonogramie godziny pokrywające się z przejazdem do pracy.

To samo możemy ustawić jako tryb nocny jeśli nie chcemy, aby telefon budził nas w środku nocy bo niezbyt trzeźwy znajomy po 3 miesiącach przypomniał sobie o naszych urodzinach. Szkoda, że o 4 nad ranem. :)

Dla mnie jednak największym plusem tej aplikacji jest możliwość powiedzmy zdalnej aktywacji. Żadna z testowanych przeze mnie aplikacji tego typu nie posiadała skrótu, którym można by na szybko aktywować autoresponder.
Tutaj wystarczy uruchomić aplikację, a wcześniej zapisane tryby same zostaną aktywowane.
Dzięki temu wsiadając na rower nie muszę wyciągać telefonu z kieszeni aby aktywować autoresponder, a jedyne co muszę zrobić to przytrzymać jeden z fizycznych klawiszy w celu jego uruchomienia. Do tego niestety wymagany jest Xposed Framework i odpowiedni moduł do niego, ale to temat na inny wpis. :)
Dezaktywacji usługi dokonujemy równie prosto przez kliknięcie przycisku "Quit" na pasku powiadomień.

Aplikacja kilkukrotnie przetestowana i działa wyśmienicie. Polecam.

niedziela, 10 lipca 2016

Xperia Z3 Compact - Test Aparatu - Część 3

Kolejny piękny dzień tego lata, kolejne 2 zamki zwiedzone więc także kolejnych kilka zdjęć dodanych do kolekcji.
Starałem się tym razem użyć różnych trybów Auto, Manual (na kilku różnych ustawieniach) czy HDR. Niestety po raz kolejny Xperia pokazała, że wymięka na tle średniej klasy kompaktów.


Xperia Z3 Compact - Test Aparatu - Część 3, Ostatnia ale z Miłą Niespodzianką


Dokładnie ten sam problem co ostatnio. Na pierwszy rzut oka wszystko ładnie ale wystarczy się przyjrzeć i widać jak zdjęcia są niedokładne.

Postanowiłem jednak inaczej podejść do tematu i skoro jest problem ze wszelkimi pejzażami i oddalonymi obiektami to czemu nie wybrać bliższego obiektu niż oddalona o kilka metrów wieża zamkowa.
Tutaj Xperia dała radę i w końcu odzyskała mój szacunek. :) Sami zobaczcie:

Xperia Z3 Compact - Test Aparatu - Część 3, Ostatnia ale z Miłą Niespodzianką

Xperia Z3 Compact - Test Aparatu - Część 3, Ostatnia ale z Miłą Niespodzianką


Zdjęcia są ostre, szczegółowe, z pięknymi kolorami. Jak na fotografię mobilną to 5/5. Szkoda, że tylko na tej płaszczyźnie może konkurować z obecnymi flagowcami Samsunga czy HTC.

piątek, 8 lipca 2016

VE Monk - Mod Kabla v2

Kabel od Sonóweczki z pilotem i mikrofonem już był. Teraz poziom wyżej, kabel z pilotem i mikrofonem dwukrotnie droższy niż same słuchawki. :)
Wygląda ładnie, działa z Sony Xperia Z3 (mikrofon i pilot), potestujemy kilka dni i zobaczymy czy był wart swojej ceny.


VE Monk - Mod Kabla v2

czwartek, 16 czerwca 2016

Porównanie Nawigacji "Rowerowych" na Androida


Lato to i rower. Dla mnie jedno z drugim to nieodłączna kombinacja od lat. Im dłuższe wycieczki w nieznane, im głębszy las, im większa dzicz, im większe bezdroża tym lepiej.
Niestety czasem na tych bezdrożach człowiek się gubi, będąc pomiędzy niczym a niczym zaczyna kombinować jak wrócić na szlak czy znaleźć drogę powrotną.
Tutaj z pomocą przychodzi nawigacja. Dedykowanych rozwiązań jest wiele ale ich cena czasami bywa porównywalna do ceny całego, co prawda niskiej klasy ale całego roweru.
Dlatego alternatywą jest prosty uchwyt na kierownicę i aplikacja w naszym smartfonie.

Ja skupię się na 3 aplikacjach (jedna płatna) dla systemu Android.


1. Google Maps - pozycja obowiązkowa, której nie mogłoby zabraknąć. Jasna i czytelna mapa, to samo w przypadku nawigacji, bardzo dobre wyznaczanie tras rowerowych i aktualne mapy.
Nawet ostatnimi czasy jest możliwość zapisania sporego fragmentu mapy w wersji offline, aby będąc w obszarze z bardzo słabym zasięgiem sieci komórkowych móc bez problemu podążać za nawigacją.
Niestety poza oczywistymi plusami, zalety tej nawigacji tutaj się kończą.

Po pierwsze wiele szlaków turystycznych oraz punktów jak schroniska górskie czy szczyty, pomimo tego, że są poprawnie zaznaczone na mapie to nawigacja błędnie do nich prowadzi. Np. położenie Kopca Piłsudskiego w Krakowie podała mi myląc się jedynie o 2km.

Po drugie możliwości offline kończą się na trasach samochodowych. Nawigacja nie jest w stanie wyznaczyć jakiejkolwiek trasy rowerowej czy pieszej bez dostępu do internetu. Nawet jeśli wcześniej zapisze się trasę i próbuje się ją ponownie wczytać w wersji offline, aplikacja mówi nam, że nie posiada wskazówek dojazdu w wersji offline.

Jak dla mnie to kompletnie dyskwalifikuje ją jako nawigację, na której można polegać. Może w mieście, gdzie mamy praktycznie wszędzie połączenie z internetem się sprawdzi, ale na terenach bez zasięgu 3G/4G jest bezużyteczna.


2. MAPS.ME - po niemiłych doświadczeniach z Google Maps postanowiłem sprawdzić bardzo dobrze ocenianą alternatywę. No cóż, muszę przyznać, że jest to bardzo dobra nawigacja, z bardzo aktualnymi mapami. Wszystkie interesujące mnie punkty zaznaczone tam gdzie powinny, nic tylko się cieszyć.

Szkoda tylko, że kompletnie brakuje jej wyznaczania tras rowerowych. Aplikacja albo będzie nas prowadzić asfaltową drogą gdzie nadłożymy kilkadziesiąt procent trasy, albo w trybie nawigacji pieszej potrafi znaleźć ścieżki gdzie czasem nawet ciężko iść pieszo a co dopiero z rowerem.
Na górskich szlakach jest to świetna sprawa i mapa tworzona przez użytkowników idealnie się sprawdza ze względu na swoją szczegółowość. Raz próbowałem przebić się na rowerze przez wyznaczoną trasę pieszą - po 2km zrezygnowałem. Wolałem nie sprawdzać co jest na końcu ścieżki pomiędzy 2 metrowymi zaroślami. :)


3. OsmAnd+ - ta nawigacja w końcu trafiła do mnie. Pomimo tego, że jest płatna (darmowa wersja ma ograniczenia) to warto rozważyć ją jako główną nawigację rowerową.
Nawigacja tak samo jak MAPS.ME jest oparta o mapy OSM więc jej dokładność jest więcej niż zadowalająca. Interfacem nie powala, wiele opcji jest zamaskowanych i trzeba się do nich dokopywać. Został on już co prawda zaktualizowany do Material Design, jednak do przejrzystości z Google Maps wiele tu brakuje.

Na szczęście aplikacja nadrabia działaniem.
Po pierwsze jakość map, jak pisałem jest bardziej niż zadowalająca. Większość leśnych szlaków, polnych ścieżek i przesmyków jest zaznaczona, więc jak najbardziej pasuje do eksploracji nieznanych terenów.

Po drugie nawigacja sama w sobie działa bardzo dobrze. Kompletnie możemy zapomnieć o połączeniu z internetem. Jest dedykowana opcja wyznaczania ścieżek rowerowych, z możliwością wyboru nawierzchni. Czyli jeśli nie chcemy przebijać się przez las ustawiamy opcję "omijaj nieutwardzone drogi" i nawigacja będzie nas prowadziła asfaltówką wzdłuż lasu zamiast przez jego środek. Natomiast jeśli chcemy poszaleć na leśnym szlaku aplikacja poprowadzi nas bez problemu trasą, która jest przystosowana do jazdy na rowerze. Nie trafimy na skalne przesmyki czy mosty linowe.
Oczywiście zdarza się, że wyznaczy trasę przez 13km drogę pokrytą 10cm warstwą piasku gdzie kompletnie się jechać nie da, ale to są już szczegóły. :)

Po trzecie poza masą ciekawych opcji ma np. funkcję automatycznego wygaszania ekranu w celu oszczędzania energii. Ekran automatycznie jest wygaszany po chwili nieaktywności oraz ponownie włączany kilka do kilkudziesięciu sekund przez zakrętem czy zmianą trasy, zależnie od ustawienia.
Dodatkowo mamy dostęp do tysięcy punktów POI co stanowczo ułatwia wyznaczanie trasy do niestandardowych miejsc, czy punktów orientacyjnych jak np. kapliczka w parku narodowym Zimny Dół.

Przejechałem na tej nawigacji już ponad 100km, część w mieście, większość na  jurajskim szlaku rowerowym orlich gniazd i muszę przyznać, że poza kilkoma wpadkami jak przejazd przez zalew, prowadziła idealnie.


Podsumowując: jeśli jeździsz poza miastem i chcesz mieć pewność, że trafisz tam gdzie chcesz, bez zbędnych objazdów i żałowania, że nie zabrałeś papierowej mapy, OsmAnd jest rozwiązaniem.
Jest też nawigacja Locus, która podobno jest sporo lepsza od OsmAnd, ale jakoś mnie do siebie nie przekonała. Jak na razie OsmAnd to mój faworyt.

Sony Xperia Z3 Compact - Jakość Zdjęć - Podejście 2

Idą wakacje, a jak wiadomo żadne wakacje nie mogą się obejść bez setek zdjęć ich dokumentujących.
Wiele osób często się zastanawia czy nie lepiej zrezygnować z zabierania ze sobą dużego, ciężkiego aparatu, w którym zapewne po godzinie robienia zdjęć bateria się rozładuje.
Też się nad tym zastanawiałem, ale poprzednia sesja zdjęciowa w terenie, tymczasowo odwiodła mnie od tego pomysłu. Niestety obecna sesja już utwierdziła mnie w przekonaniu, że jeszcze to nie jest to, jeszcze telefon nie zastąpi mi nawet dobrego kompaktowego aparatu, a na pewno nie telefon Sony z trybem automatycznym.

Na ostatnim wyjeździe starałem się zrobić jak najbardziej różnorodne zdjęcia żeby nie okazało się, że jak poprzednio, słabe oświetlenie wszystko zepsuje. Jedne zdjęcia wyszły lepsze, inne gorsze ale w obu przypadkach jakość zostawia wiele do życzenia.
Sami zobaczcie.




Wniosek? Jeśli używacie aparatu sporadycznie do zrobienia zdjęcia czegoś ciekawego, takie rozwiązanie jak najbardziej się do tego nadaje. Natomiast jeśli chcecie mieć na pamiątkę ładne zdjęcia, dobry aparat wynagrodzi Wam odrobinę cięższy bagaż.

Na koniec, bardziej w formie ciekawostki mały teścik jak wypada nagranie wideo w dobrym oświetleniu. Jak na Full HD nie jest to nic specjalnego ale niektóre modele z podobną specyfikacją wypadają stanowczo gorzej.


czwartek, 7 kwietnia 2016

Mały test aparatu w Sony Xperia Z3 Compact.

W ostatnią niedzielę miałem okazję zrobić kilka kilometrów w terenie i w końcu sprawdzić jak aparat w Xperii Z3 Compact sprawuje się poza dobrze oświetlonymi pomieszczeniami.
Nie jestem fotografem ani nawet amatorem fotografii. Aparatu głównie używam w pracy, do zapisywania fajnych przypadków serwisowych więc moje doświadczenie w tym temacie jest niewielkie.
Dlatego nie zagłębiam się w rzeczywiste możliwości aparatu bo takich testów jest już wiele a skupiłem się jedynie na tym jak działa tryb inteligentny. Powiedzmy sobie szczerze, większość z nas nigdy nie otworzy jakichkolwiek ustawień aparatu i nie będzie robić dziesiątek podejść do jednego obiektu żeby zrobić to perfekcyjne zdjęcie. Do tego służą profesjonalne aparaty, chcesz zrobić sesję w terenie - bierzesz aparat, powiedzmy 3 obiektywy i statyw.
Jednak aparat w telefonie jest idealnym narzędziem do uwiecznienia ciekawych rzeczy, które widzimy na codzień nie mając przy sobie przenośnego studia fotograficznego.
Poniżej kilka zdjęć pokazujących jak Xperia Z3 Compact sprawdza się w tej dziedzinie. Całość wykonana w Krakowie na terenie Lasku Wolskiego.


Motywem przewodnim będzie "rower", innego nie było akurat w pobliżu. :)


sobota, 14 listopada 2015

Czy potrzebujemy mega-szybkich kart pamięci w naszych smartfonach?

Od jakiegoś czasu panuje przekonanie, że im szybsza karta pamięci, tym nasz smartfon pracuje szybciej i sprawniej. Czy rzeczywiście tak jest?? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie w kilku małych testach.

Kilka miesięcy temu zacząłem korzystać w swoim Samsung Galaxy GT-i9195 z aplikacji Link2SD. W skrócie aplikacja pozwala na przenoszenie innych aplikacji w telefonie na wcześniej utworzoną dodatkową partycję. Całość przebiega dosyć sprawnie poza odrobinę widocznym spadkiem wydajności przeniesionych aplikacji.
Zaniepokojony tym zacząłem się zastanawiać czy przypadkiem nie jest to spowodowane zbyt "słabą" kartą pamięci. Na co dzień używam karty SanDisk Ultra 64GBale zacząłem się zastanawiać czy przypadkiem to nie za mało i pod względem pojemności jak i prędkości. Oczywiście zamiast siedzieć i kombinować można po prostu kupić nową, szybszą kartę, jednak czy na pewno nasz smartfon dostanie na niej tego "kopa"?
Dla upewnienia się przeprowadziłem porównanie karty, której używam na codzień w smartfonie z kartą SanDisk Extreme 32GB, którą obecnie używam jako ReadyBoost ze względu na całkiem przyzwoite parametry.

Na początek wykonałem podstawowe pomiary dla obu kart aby móc porównać je w środowisku gdzie obie mogą uzyskać pełną moc.

SanDisk Ultra 64GB

SanDisk Extreme 32GB
Jak widać różnica w odczycie może nie jest ogromna ale za to w zapisie kilkukrotnie wyższy wynik to już coś.
Różnica jest, nadal jednak nie jest to odpowiedź na dzisiejsze pytanie. Dlatego poniżej benchmark obu kart już bezpośrednio w urządzeniu:

SanDisk Ultra 64GB A1 Benchmark
Porównując moją obecną kartę do pamięci wewnętrznej nie widzimy zbyt dużej różnicy, więc spadek wydajności aplikacji przeniesionych przez Link2SD nie powinien wynikać z prędkości karty.

SanDisk Extreme 32GB A1 Benchmark
Tutaj już trochę inna sytuacja. Odczyt wyższy o ponad 6MB/s nie jest kosmicznym osiągnięciem, ale za to zapis prawie siedmiokrotnie wyższy już tak. Niestety widzimy jak bardzo obie karty są ograniczone przez smartfon.

Podsumowanie:

Po wykonaniu powyższych testów nie otrzymujemy jednoznacznej odpowiedzi ale przynajmniej sytuacja jest lekko rozjaśniona.
Dla osób robiących dużo zdjęć oraz używających aplikacji, które zapisują dużo danych na karcie pamięci wyższa klasa karty będzie stanowczo lepszym rozwiązaniem, nie przyspieszy to jednak pracy smartfona ani jego aplikacji ze względu na spore ograniczenia w odczycie.
Natomiast jeśli posiadasz starszy model i myślisz o modyfikacji, której używam we własnym nie doświadczysz zauważalnej zmiany kupując 2 razy droższą kartę o tej samej pojemności ale z wyższymi prędkościami.
Specjalnie nie przeprowadzałem testu na nowszym modelu smartfona, ponieważ jeśli masz 16 czy 32GB pamięci wbudowanej nie martwisz się grami, których pliki OBB mają po 1.5GB i więcej, a same prędkości pamięci wbudowanej są również wyższe.

Tak więc wychodzi na to, że karta klasy SanDisk Ultra / Extreme jest najlepszym rozwiązaniem do średniej klasy smartfonów, a zakup 32GB karty za 200zł lub więcej mija się z celem bo i tak nie wykorzystamy jej potencjału.

środa, 11 listopada 2015

Krakowski Smog - Mini Test 3 Aplikacji Ostrzegających o Zanieczyszczeniu Powietrza

Ponieważ dzisiejszy dzień jest dniem wolnym od pracy nie mamy dla Was żadnych ciekawych przypadków, które moglibyśmy opisać więc będzie coś zupełnie z innej beczki.

Dzisiaj postaramy się przedstawić mini test 3 przydatnych aplikacji informujących o obecnym stanie zanieczyszczenia powietrza.
Ze względu, iż sam dojeżdżam na rowerze do pracy oraz wieczorami staram się biegać (choć idzie mi to na razie bardzo opornie) zacząłem monitorować ostrzeżenia o zanieczyszczeniu powietrza w naszym pięknym mieście. Oczywiście można słuchać radia, czytać wiadomości czy zaglądać choćby na stronę internetową miasta, ale skoro już jesteśmy fanami technologii mobilnej wypadało by mieć do tego dedykowaną aplikację w naszych smartfonach.
Wybrałem dla Was 3 aplikacje na system Android.

Na pierwszy rzut oka widzimy, że aplikacja jest bardzo ładnie zrobiona i nie odrzuca surowymi danymi umieszczonymi na jednolitym tle.


Na głównym ekranie widzimy aktualną prognozę pogody oraz aktualne zanieczyszczenie powietrza.



Po przesunięciu ekranu w prawo widzimy prognozę pogody bez informacji skąd pobierane są dane.



Po przesunięciu w lewo widzimy szczegółowe dane na temat zanieczyszczeń.



Z dostępnych opcji mamy jedynie wybór stacji pomiarowej.



Aplikacja również oferuje nam powiadomienie wyświetlające aktualne dane lecz jeśli ktoś nie preferuje takiej formy nie jest to aplikacja dla niego. Autor nie dał możliwości wyłączenia powiadomienia. Co prawda obecnie nowsze wersje Androida oferują opcje wyłączenia powiadomień dla konkretnych aplikacji ale przynajmniej dla mnie brak takiej możliwości domyślnie to spory minus. Nie możemy również liczyć na to, że zostanie to poprawione w nowszej wersji gdyż aplikacja wygląda na martwą, od prawie 2 lat nie ukazała się żadna nowa aktualizacja.

Podsumowując aplikacja robi to co ma robić i ładnie wygląda, ale jeśli oczekujecie czegoś więcej nie jest ona dla Was.

Aplikacja jest jeszcze bardziej minimalistyczna od poprzedniej choć również nie odpycha zbyt surowym interface. 



Na ekranie głównym aplikacji widzimy wykres oraz ogólne podsumowanie jakości powietrza. Jak to mówią szału nie ma ale swoje robi.



Aplikacja oferuje nam tak samo jak poprzednia wybór stacji pomiarowej, lecz w tym przypadku dla kilku miast: Kraków, Tarnów, Nowy Sącz, Olkusz, Skawina, Sucha Beskidzka, Szarów, Szymbark, Trzebinia, Zakopane oraz informacje na temat różnych typów zanieczyszczeń.

Znów aplikacja dobra, robiąca to co ma robić choć nie oferująca "wodotrysków". Dużym plusem jest możliwość wyboru stacji pomiarowej z poza Krakowa oraz fakt, że aplikacja jest na bieżąco rozwijana przez autora. Dzięki temu każdy błąd jest naprawiany oraz możemy liczyć na dodatkowe opcje.


Ta podobnie jak w przypadku poprzedniej oferuje wybór miasta i wyświetlanego typu zanieczyszczenia, choć w moim subiektywnym odczuciu ma najbardziej surowy interface ze wszystkich trzech.



Poza głównym menu aplikacji nie mamy nawet czego szukać gdyż znajdziemy tam jedynie płatne opcje związane z wyświetlaniem informacji oraz ustawienia kolorów.
Na ekranie głównym możemy ustawić kilka stacji bazowych, nie tylko z jednego miasta, lub klikając na dany wynik wyświetlić jego szczegóły na osobnym ekranie.
Poza tym aplikacja nie oferuje w sumie nic więcej. Ciężko powiedzieć czy nadal jest rozwijana gdyż ostatnia aktualizacja datowana jest na czerwiec tego roku.

Porównując te 3 aplikacje odnoszę wrażenie, że żadna z nich nie jest konkretnym projektem lecz surowym interface do wyświetlania danych. Co prawda każda z nich robi to bardzo dobrze i można by powiedzieć, że taka aplikacja nie potrzebuje "wodotrysków" żeby działać ale jak dobrze wiemy na podstawie kilku aplikacji nawet z prognozy pogody można zrobić dzieło.

Osobiście z tej trójki ostatnia przypadła mi do gustu najbardziej. Wystarczy jedno kliknięcie i wszystko mam na ekranie głównym bez konieczności poruszania się po menu w celu odczytania poszczególnych informacji o zanieczyszczeniach. Wiadomym jest to, że na krakowski smog najbardziej wpływają zanieczyszczenia powstające w sezonie grzewczym, lecz dla rowerzystów nie jest to jedyny problem. Przydatnym jest również wyświetlanie informacji na temat spalin na ekranie głównym aplikacji zamiast przeskakiwania po menu w celu pojedynczego spojrzenia.

Jeśli macie jakieś alternatywy lub pytania piszcie w komentarzach.
To nasza pierwsza taka recenzja więc prosimy o wyrozumiałość - nie codziennie technicy biorą się za publicystykę. :)